10 maja 2019

MOJA KLASYCZNA PIĘĆDZIESIĄTKA - #3. SŁOMKOWY KAPELUSZ


Chroni przed słońcem, wygląda stylowo i pasuje do wszystkiego. Słomkowy kapelusz to jeden z moich niezbędników na lato. Sięganie po niego właśnie w tym okresie, jest dla mnie niemalże tak samo instynktowne jak np. oddychanie. Nawet się nad tym nie zastanawiam. Zwłaszcza gdy jestem na wakacjach. Jego obecność jest dla mnie tak ważna, jak dobrej jakości okulary przeciwsłoneczne. Jest dla mnie wybawieniem podczas upałów, a także formą zakrywania włosów zniszczonych morską wodą, piaskiem i słońcem. To jeden z tych dodatków, które w stu procentach kojarzą się z wakacjami. Dodajmy do niego letnią sukienkę, espadryle i siatkową torebkę, a otrzymamy klasyczny 'summer look'.

Żyj w promieniach słońca, kąp się w morzu, upajaj się świeżym powietrzem. - Ralph Waldo Emerson

Najlepsze kapelusze zawsze znajdziemy na wakacjach, w przydrożnych budkach, na pchlich targach i w sklepach przy plaży. Warto tam zaglądać, zwłaszcza jeśli jesteśmy za granicą. Taka pamiątka będzie miała nie tylko wartość sentymentalną, ale również użytkową. Słomiany kapelusz charakteryzuje się konkretnym splotem, który powstaje z różnych rodzajów słomy lub włókien o podobnej fakturze i wytrzymałości, jak np. konopi, rafii czy juty.

HISTORIA SŁOMKOWEGO KAPELUSZA

Kiedy mamy do czynienia z tak powszechnie znanym przedmiotem, niemal niemożliwe jest ustalenie jego oryginalnego twórcy. Nie wiadomo, kto jako pierwszy wymyślił słomkowy kapelusz, ale wiadomo, że słomkowe kapelusze były noszone w Europie i Azji już w XV wieku. W większości krajów Azji, w tym w Japonii, Chinach, Indonezji, Malezji i Wietnamie, robotnicy pracujący przy łuskaniu ryżu, nakrywali głowy słomianymi czapkami w kształcie stożka, które miały ich chronić przed słońcem i deszczem. Legenda w Wietnamie głosi, że kapelusz (z wietnamskiego nón lá), wywodzi się od bogini, która zstąpiła z nieba w ogromnym nakryciu głowy złożonym z czterech dużych liści utrzymywanych przez bambusowe kije. Według wierzeń, kapelusz bogini chronił ludzi przed ulewą.

W Très Riches Heures du Duc de Berry, najsłynniejszym zachowanym przykładzie iluminowanego francuskiego gotyckiego manuskryptu stworzonego od 1412 do 1416 r., widać, że słomkowe kapelusze noszone były przez wszystkie warstwy społeczne, najczęściej przez mężczyzn. Na początku XVIII wieku, produkcja słomkowych kapeluszy była bardzo dochodowym biznesem. Zwłaszcza we Włoszech, gdzie specjalnie w tym celu zbierano słomę. Produkcja dobrze rozwijała się również w innych krajach takich jak Anglia, Belgia czy Szwajcaria. Wiele produktów szło również na eksport do USA. Wszystko miało się dobrze, do czasu gdy prezydent Jefferson zakazał importu kapeluszy z Anglii do Stanów w 1807 roku. Amerykański przemysł modowy musiał zdać się na siebie i poradzić sobie z problemem samodzielnie. To właśnie wtedy Mary Dixon Kies wymyśliła, żeby mieszać słomę z jedwabnymi nitkami. Tak powstałe kapelusze były pięknie przyozdobione i wyróżniały się na tle innych. Dzięki temu, Mary jako pierwsza kobieta w Ameryce została właścicielką swojego własnego, opatentowanego wynalazku.

Według historycznych zapisków, francuskie kobiety zaczęły nosić kapelusze ze słomy w XVIII wieku, a europejskie obrazy z początków XIX wieku, przedstawiają kobiety pozujące do portretów z leżącym na stoliku obok, wielkim słomianym kapeluszem, obróconym do góry nogami, z kwiatami w środku. Nawet Vincent Van Gogh uwiecznił swój słomkowy kapelusz w autoportrecie z 1887 roku. Ten autoportret powstał z braku funduszy na modela, ponieważ Vincent był bardzo biednym artystą i jak to często bywa, docenionym dopiero po śmierci. Można powiedzieć, że pierwszy kowbojski kapelusz - wykonany ze słomy, został wynaleziony przez Johna B. Stetsona w 1865 roku, a jego postać zasadniczo pozostaje niezmieniona do dziś.


Prezydent Theodore Roosevelt pomógł spopularyzować kapelusz, który założył podczas wizyty w Kanale Panamskim. Roosevelt wykorzystał swoją naturalną zdolność do nagłośnienia reklamy, pozując do serii zdjęć na budowie Kanału Panamskiego w 1906 roku. Zdjęcia z jego wizyty pokazały jego sylwetkę jako silnego lidera, ubranego w jasny garnitur i stylową słomianą fedorę.

13 września 1922 roku, na posterunku w Nowym Jorku zaczęli zgłaszać się poszkodowani. Każdy z nich opowiadał podobny przebieg zdarzeń. Kiedy szli ulicą, banda zbirów napadała na nich, zrzucając z głowy słomkowy kapelusz, który następnie rozszarpywali i deptali, a następnie uciekali. Ofiar było tak dużo, ze policja wszczęła śledztwo, a sami poszkodowani postanowili zebrać siły i na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość bandzie wyrostków. Oczywiście sprawa nie mogła skończyć się inaczej, jak wybuchem zamieszek. Podczas całego zamieszania wiele osób straciło zdrowie i swoje słomkowe kapelusze. Sprawa do dziś nie została wyjaśniona i nadal nie wiadomo, dlaczego polowanie zaczęło się akurat w tamtym roku. Przykazanie mody w tamtych czasach mówiło, że słomkowy kapelusz wpada nosić tylko do 15 września. Nowojorskie magazyny utrzymywały natomiast, że każdy ma prawo nosić swój kapelusz, nawet choćby w środku zimy, jeśli ma na to ochotę.

W następnych latach słomiane kapelusze pojawiły się w każdym kształcie i formie. Gdy w 1939 roku na ekrany weszło „Przeminęło z wiatrem”, kobiety oszalały na punkcie słomianych kapeluszy o wielkich rondach, które nosiła Scarlett O’Hara. To był prawdziwy boom! Światowa moda oczywiście nie pozostała obojętna na te wszystkie wydarzenia. Jednym z pierwszych przykładów popularnego nakrycia głowy na wybiegu, był wysoki, z postrzępioną krawędzią i dużym rondem słomkowy kapelusz, który zaprezentowano w 1965 roku. Następnie w 1976 r. Karl Lagerfeld, za sterami francuskiego domu mody Chloé, pokazał światu 'summer look', który składał się z ozdobionego marynarską wstążką słomkowego kapelusza połączonego z białą suknią w stylu greckim.

Jean-Charles de Castelbajac w 1991 roku, pokazał światu swoją wariację na temat słomkowego kapelusza. Zaprojektował kapelusz tak duży, że umieścił w nim również słomiane rękawy. Nie wiadomo było gdzie kończy się kapelusz, a gdzie zaczyna koszula. Rok później włoski projektant Gianfranco Ferre, zaprezentował zarówno krótkie słomiane fedory (jeden z pozłacaną nitką, drugi w czarno-białe paski) jak i obszerne kapelusze z wielkimi, opadającymi na ramiona rondami.

Słomkowe kapelusze nieustannie fascynują projektantów mody. W 2015 roku Holendrzy Viktor & Rolf zaprezentowali kolekcję wiosna/lato, zainspirowaną nakryciem głowy z obrazów Vincenta van Gogha. Trzeba przyznać, że ich interpretacja była bardzo malownicza, ciekawa i dość abstrakcyjna. Firma Brent Black to prawdziwa gratka dla miłośników kapeluszy. Nie jest to najtańsza opcja, jednak warto choćby zobaczyć te małe cudeńka, które noszą takie gwiazdy jak Michael Jordan czy Harrison Ford. Historia marki jest taka, że kapelusze wyrabiane są w miasteczku Montecristi, a ich cena waha się od 5 tys. do 30 tys. dolarów. Te najdroższe wyplatane są przez najlepszych rzemieślników w kilku sztukach rocznie. Kolejny przykład na to, by coś było luksusowe, musi być niedostępne dla mas.


Mistrzem w interpretacji słomkowego kapelusza jest obecnie Jacquemus. Lato 2018 zdecydowanie należało do jego ogromnego kapelusza, który opanował internet jak niebezpieczny wirus. Każda pasjonatka mody chciała go mieć. Można powiedzieć, że ta obsesja trwa do dziś. Kapelusz może nie jest do chodzenia na co dzień, ale na pewno chroni przed słońcem!

Upał, gęsty i lepki niczym miód, ospale rozlewa się po polach. Powietrze pachnie nonsensem, pozorami spokoju i beztroski. - Katarzyna Zyskowska 

Przed nami zapewne jeszcze wiele, różnych interpretacji tego słynnego nakrycia głowy. Mniej lub bardziej użytkowych, ale jedno jest pewne - w słomkowy kapelusz warto zainwestować, bo na sto procent będziemy nosić go każdego lata. Gdzie zatem kupić te najlepsze? Wiele sieciówek oferuje w tym sezonie fajne modele. Warto też zaglądnąć do bardziej niszowych, polskich marek jak np. PARIS HENDZEL lub ROBOTY RĘCZNE. Polecam kupić ten najbardziej klasyczny model, czyli złoty, przewiązany czarną wstążką. Gwarantuję Wam, że będzie mody przez kolejne dekady!

Źródło: https://www.weranda.pl/styl-zycia-new/design/historia-mody-kapelusz-slomkowy
więcej o mnie

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Instagram