#147. A Ty co zrobisz, gdy zostaniesz odcięty od świata? Recenzja książki CIEMNA STRONA


Moja ocena: 4,5/5
Tytuł: Ciemna strona
Tytuł oryginalny: Mud Vein
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 320
Data wydania: 08.11.2017
Cena katalogowa: 34,90 zł

Z książkami Tarryn Fisher jest jest tak, że każda z nich wywraca mózg na drugą stronę. Nie wiem jak ona to robi, ale pisze tak mocne i smutne książki, że po ich przeczytaniu odechciewa się wszystkiego. Tak było i tym razem. "Ciemna strona" przyszła do mnie razem z puszką czarnej fasoli i wiecie co? Mój mózg po przeczytaniu stał się właśnie taką małą, czarną fasolką.. :)


Zanim jednak zacznę pisać o swoich przeżyciach związanych z lekturą, polecam Wam przeczytać poprzednie książki Tarryn, "Margo" i "Bad Mommy", których recenzje znajdziecie odpowiednio TUTAJ i TUTAJ. Odsyłam Was do nich, bo naprawdę warto. Nie pożałujecie poświęconego im czasu. (Książkom w sensie :P)

"Czuję, że jest tu moje ciało, ale cała reszta znajduje się w otchłani. Nie mogę tego ze sobą połączyć."

WISIENKA NA TORCIE I GATUNKOWY MIX
Teraz trochę o "Ciemnej stronie", która jest mocno pokręcona. To genialny thriller psychologiczny. Taka wisienka na torcie po przeczytaniu dwóch poprzednich książek autorki. To pomieszanie romansu, kryminału i thrillera. Idealnie stworzony mix, który po raz kolejny przenika głęboko do ludzkiej psychiki. 

33-letnia pisarka, Sienna, w dniu swoich urodzin budzi się w obcym domu, gdzieś na końcu Alaski nie pamiętając jak i dlaczego się tam znalazła. W domu ma wszystko czego potrzebuje do przeżycia na okres dobrych kilku miesięcy. Okazuje się jednak, że nasza bohaterka nie jest sama... Ktoś, kto dobrze zaplanował całą tę sytuację, umieścił Siennę razem z mężczyzną, który w przeszłości wiele dla niej znaczył. Prawdopodobnie to uczucie nigdy nie minęło. Oboje są w wielkim szoku i nie mają pojęcia o co chodzi, kto mógłby zrobić im coś takiego i przede wszystkim dlaczego. Może to gra? Ale jak w nią grać i czy w ogóle można wygrać? I tak rozpoczyna się niezła jazda rollercoasterem uczuć, które w Was dosłownie buzują.


EMOCJONALNE CZTERY ŚCIANY
Fabuła nie jest skomplikowana, ponieważ właściwie zdarzenia nie wychodzą poza cztery ściany trzech głównych pomieszczeń, jednak wielkie brawa dla Tarryn, że potrafiła tak ją opisać, że czytelnik nawet nie czuje potrzeby by za te ściany wyjść. Autorka doskonale wie jak wykreować thriller psychologiczny, a każdy jeden jest coraz lepszy. "Ciemna strona" to zdecydowanie w mojej ocenie, jej najlepsza książka. Dość dynamicznie rozwijająca się akcja, potrafi nas nieźle zaskoczyć. Pojawia się także retrospekcja, która zawsze jest ciekawym elementem powieści.

"Jesteś o wiele brzydszy niż myślisz, dużo bardziej egoistyczny, niż jesteś w stanie przyznać. Więc ignorujesz to co jest w twoim wnętrzu. Myśląc, że jeśli tego nie uznasz, to tego nie będzie. Dopóki ktoś nie przychodzi i nie łamie cię. Dostrzega każdy ciemny kąt i rozumie go. I mówi ci, że dobrze jest mieć ciemne kąty, zamiast sprawiać, że się ich wstydzisz." 



WYTĘŻ UMYSŁ I DAJ SIĘ ZAKOCZYĆ
Tarryn Fisher jest niesamowicie inteligentną osobą i to widać po tym jak, i o czym pisze. Zawsze stara się ukazać trudne relacje międzyludzkie, a czytanie jej książek nie należy do najprostszych. Trzeba się skupić, przemyśleć pewnie kwestie i wytężyć umysł. Niesamowicie dobrze zbudowana intryga, którą rozwikłają tylko najlepsi. I nie, mi niestety nie udało się wpaść na zakończenie. Bardzo się pomyliłam...

Podsumowując, "Ciemna strona" na pewno nie jest lekturą dla każdego, jednak jeśli podobały Wam się poprzednie książki Fisher, to jestem pewna, że ta Was zachwyci. Tak jak mnie.


PS. Książkę możecie kupić np. TUTAJ
A co Wy myślicie o książkach Tarryn Fisher? :) Lubicie? 





Spodobał Ci się ten post?
Polub mnie na facebooku:


*Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN.

0 komentarze