ZDROWA WIELKANOC #1. NATURALNE FARBOWANIE JAJEK


 Jajka malowane naturalnymi sposobami zawsze są piękne i niepowtarzalne. Natura dała nam to, co najlepsze. Szpinak, buraki, kurkuma, łupinki cebuli, szpinak, czerwona kapusta, sok z żurawiny, kawa, borówki, jagody.. jest wiele naturalnych i pięknych barwników, którymi możemy zafarbować nasze jajka. Dlaczego więc sięgamy po sztuczne barwniki? Pewnie z wygody, ponieważ czas farbowania jest nieporównywalnie krótszy, jednak czy serio, nie znajdziemy jednego dnia, raz w roku na wykorzystanie naturalnych barwników?

Przedstawiam Wam mój sposób na tegoroczne jajka, które zachwyciły Was i całą moją rodzinę. :)


Na początek znajdujemy garnki, do których wkładamy wybrane przez nas warzywa czy owoce, zostawiając troszkę miejsca na włożenie jajek. Następnie zalewamy wszystko ok. 1l wody i wkładamy jajka. Ja do każdego garnka włożyłam po 3. Następnie zaczynamy gotować, a od momentu zagotowania gotujemy całość jeszcze 20 min. (Przepraszam za to masło maślane :P).

Jeśli chodzi o kawę, to ja nasypałam jej 1/3 słoika i zalałam wrzątkiem. Normalnie jakbym parzyła ją w kubku. Użyłam rozpuszczalnej. Im więcej kawy nasypiecie, tym intensywniejszy kolor uzyskacie.

A jeśli chodzi o kurkumę to na 1l gotującej się wody dodałam 3 i 1/2 łyżki.

Następnie musimy przygotować sobie kilka (tyle ile chcemy kolorów) naczyń żaroodpornych, najlepsze będą słoiki. Każdy garnek musimy jakoś odcedzić, aby został sam kolorowy płyn.


Do słoików wkładamy ugotowane jajka i zalewamy je naszym kolorowym płynem. Dodajemy 1 łyżkę octu na każde 250 ml płynu. Ocet jest potrzebny, aby jajka bardziej przyswoiły barwę. U mnie w większości były to 2 łyżki octu.

Tak przygotowane słoiki odstawiamy na całą noc. Jeśli chcemy aby nasze jajka nie miały tak bardzo intensywnej barwy, to trzymamy je krócej w słoiku, np. 8h albo 4. Ja chciałam uzyskać możliwie najbardziej intensywny kolor, dlatego moczyłam je całą noc. Normalnie w temperaturze pokojowej. :)


Oto kolory, które udało mi się uzyskać. Jedyne z czego nie jestem zadowolona to burak. Nie wiem, ten który kupiłam w sklepie miał chyba za mało barwnika w sobie i zamiast fajnego, różowego koloru uzyskałam bardzo jasny brąz, który wpada w różowy. :)


Po wyciągnięciu ze słoika dajemy jajkom możliwość swobodnego wyschnięcia. Jeśli chcecie uzyskać marmurkowy efekt jak u mnie, wystarczy je po wyjęciu lekko przetrzeć ręcznikiem papierowym. Dodatkowo gdy wyschną możemy nasmarować je oliwą z oliwek, aby wydobyć głębię koloru. :) I tak możemy cieszyć pięknymi kolorami, które zrobiliśmy sami. Do tego wszystko jajka są zdrowe, bez żadnej sztuczności.



Gwarantuję Wam, że tak przygotowane jajka zrobią furorę przed całą rodziną, a Wy będziecie dumni, że zrobiliście je sami. :) Gorąco zachęcam Was do przygotowania takich pisanek. Samo zdrowie! :)

HAPPY EASTER! <3 





Spodobał Ci się ten post? 
Polub mnie na facebooku: 

2 komentarze

  1. Obiecuję sobie, że za rok takie zrobię. W tym roku nawet próbowałam, ale nie doczytałam, że muszą tak długo po ugotowaniu lezakowac. I wyszly... białe 😉 za rok też dzieci będą bardziej kumate (teraz młodszy połowę pisanek zjadł albo potlukl )

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety, to jest jedyny minus takiego farbowania, że trzeba troszkę poczekać na efekt, ale jak widać zdecydowanie się opłaca! :D No z dziećmi to już inna historia, ale jak już będą większe to pewnie z chęcią pomogą :)

    OdpowiedzUsuń