#72. MIĘSOHOLICY - Marta Zaraska

Moja ocena: 4/5!
Tytuł: Mięsoholicy
Tytuł oryginalny: Meathooked
Autor: Marta Zaraska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 384
Data wydania: 02.2017
Cena katalogowa: 39,99 zł

Marta Zaraska - dziennikarka naukowa i korespondentka zagraniczna. Wegetarianka na pół gwizdka z zapędami wegańskimi, której czasem zdarza się jeść ryby, a nawet podkraść plasterek kiełbasy (innymi słowy - to skomplikowane). 

Ja mam podobnie. Nie jem mięsa codziennie, czasami zdarza się, że nie jem go 2-3 tygodnie z rzędu, jednak przychodzi taki dzień, że mam ochotę na plasterek mega wysuszonej kiełbasy lub smażonego boczku. A i kiełbasą z grilla też nie pogardzę.. :) Dlatego nie mogę powiedzieć, że jestem weganką czy wegetarianką. Jednak zdecydowanie produkty roślinne stanowią 90 % mojej diety. Także określenie Marty - "wegetarianka na pół gwizdka" trafia w samo sedno. 

"Mięsoholicy" to książka o nas, mięsożercach. Codziennie słyszymy o negatywnym wpływie mięsa na nasz organizm, o jego strasznej produkcji i złym środowisku, w którym jest hodowane. Dlaczego więc mimo tych informacji pochłaniamy je wręcz masowo? Nie jest łatwo powstrzymać się przed grillowanym boczkiem, suszoną kiełbasą, smażonym kotletem czy wędzoną szynką. Co takiego sprawia, że mamy taką wielką chęć na białko zwierzęce i dlaczego natura nie uczyniła nas wegetarianami, skoro jedzenie mięsa powoduje duże szkody w naszym organizmie?


Książka opowiada historię roli mięsa jaką odegrało ono w ewolucji człowieka, oraz o tym dokąd to wszystko zmierza. Kiedyś jedzono tylko surowe mięso, po wynalezieniu ognia smażone na ognisku, lecz wciąż dzikie. Dziś pojawia się mięso z próbówki, a nawet jadalne insekty. Nie trzeba chyba dodawać, że w dzisiejszych czasach hodowla zwierząt na ubój woła o pomstę do nieba... 

"Mięsoholicy" to na pewno ciekawa pozycja, pełna interesujących faktów, które zapadają w pamięć. Jednak autorka skupia się bardziej na ociepleniu klimatu i jak to wpływa na produkcję mięsa. Jest tutaj także opis tego, jak jedzenie mięsa wpływa na nasz organizm, jednak bardzo ogólnikowo. Autorka jest podróżniczką, dlatego zabiera nas w podróż dookoła świata, opisując różne kultury spożywania mięsa. Zaczynając od mięsnych restauracji, poprzez laboratoria, a na składaniu ofiar kończąc. Autorka zastanawia się, dlaczego tak trudno jest nam zrezygnować z mięsa. Chyba nie przesadzę pisząc, że nawet porównywalnie ciężko do zrezygnowania z cukru. 

Mimo trudnego tematu, "Mięsoholicy" to lektura napisana dość lekkim i przyjemnym językiem. Czyta się szybko, a poznawane informacje nas nie przytłaczają. Warto również zaznaczyć, że książka nie jest stricte o szkodliwości działania mięsa na nasz organizm, a bardziej o tym dlaczego jako gatunek ludzki spożywamy je tak często.  

Czytaliście? 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa: 



Spodobał Ci się ten post? 
Polub mnie na facebooku: 

1 komentarze

  1. Ciekawa pozycja, może warto się jej przyjrzeć z bliska.
    Ja jestem wegetarianką od kilku dobrych lat i nie miałam, żadnego problemu z rezygnacją z mięsa. Nie kusi mnie i nigdy nie kusiło, żeby wrócić do jego jedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń