#05. /przedpremierowo/ EAT PRETTY. Jedz i bądź piękna - Jolene Hart


Moja ocena:
 3/5!
Tytuł: Eat Pretty. Jedz i bądź piękna
Tytuł oryginalny: Eat Pretty. Nutrition for Beauty, Inside and Out.
Autor: Jolene Hart
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 208
Data wydania: 11.01.2017
Cena katalogowa: 36,90 zł

Być może już wiesz, że zdrowe odżywianie to coś więcej niż spożywanie zalecanej dziennej dawki witamin i minerałów czy obliczanie różnicy między spożytymi i spalonymi kaloriami. Być może wypróbowałaś diety, które miały Ci pomóc w walce z różnymi problemami - od nadwagi poprzez alergię po zły nastrój. Jednak choć wiele z nas rozumie podstawowe zasady żywienia, często nie doceniamy głębokiego związku między jedzeniem i urodą. Czas zapamiętać podstawową lekcję o żywieniu: źródło mocy, która pozwoli Ci zapanować nad swoim wyglądem dzisiaj i w przyszłości, znajduje się na twoim talerzu.   

"Eat Pretty. Jedz i bądź piękna" to bardzo ciekawa pozycja, a uwierzcie, przeczytałam ich już wiele. Temat zdrowego żywienia nie jest mi obcy, jednak mimo to i tak dowiedziałam się kilku ciekawych informacji. Zresztą nie przeszkadza mi to, że ciągle czytam o tym samym. Dzięki temu wiem, że informacje, które posiadam są prawdziwe, gdyż większość z nich pokrywa się z informacjami w różnych książkach. 


W książce znajdziemy porady jak dbać o urodę "od środka", czyli jakie produkty nam w tym pomagają, a jakie szkodzą. Nie ma co ukrywać, że większość z nas (w tym i ja) od lat zmagają się z niedoskonałościami skóry, zwłaszcza na twarzy, w pogoni za idealną i nieskazitelną cerą. Ja sama stosowałam już masę kremów, maści, a nawet tabletek jednak efekty nie były zadowalające. Tzn. może i były, ale tylko podczas kuracji, gdy przestałam nakładać na siebie to wszystko, problem stale powracał. Masa pieniędzy wyrzucona "w błoto" i na dermatologów, podczas gdy rozwiązanie było takie proste! Zaczęłam zwracać uwagę na to co jem oraz dokładnie oczyszczałam swoją skórę przed snem. Dwa razy w tygodniu jakaś własnoręcznie zrobiona maseczka i problem zniknął. Teraz, kiedy zjem czekoladę lub jakiegoś fast-food'a, bo oczywiście też jestem tylko człowiekiem i czasami mam chęć troszkę pogrzeszyć, to od razu widać to na mojej twarzy.

Książka również opisuje metody, które autorka przetestowała na sobie. Tzn. może nie metody, ale produkty żywieniowe, które bardzo pomogą nam w dbaniu o naszą urodę. Wiecie, że np. bataty zawierają witaminę A, która z kolei regeneruje i wygładza skórę? Albo, że dzięki botwinie będziemy mieć wzmocnione włosy i paznokcie? Tego i o wiele więcej dowiecie się z tej pozycji.

W rozdziale "Wrogowie wdzięku" znajdziecie produkty, z których warto zrezygnować jeśli chcecie o siebie lepiej zadbać. "Cztery pory roku Eat Pretty" to podział produktów ze względu na ich występowanie w określonych porach roku. To zdecydowanie największy plus tej pozycji. Znajdziecie tutaj także dość dokładny opis każdego składnika, a na końcu każdej pory roku cztery przepisy na wykorzystanie wcześniej wymienionych składników. Bardzo fajna i przydatna sprawa. Dostaniecie też wiele wyjaśnień, np. dlaczego warto wprowadzić do naszej diety taki, a nie inny składnik.

Ciekawa i lekka lektura. Myślę, że przyda się wielu osobom, które chcą o siebie lepiej zadbać. Jednak w ogóle nie spodziewałam się, że będzie to książka opisująca dietę. Jednak jak to w każdej diecie, można znaleźć coś dla siebie. Nie trzeba podporządkowywać się przecież w 100%. Każdy powinien znaleźć swoją drogę, a książki powinny być jedynie wskaźnikiem, który nas na tą drogę naprowadzi. 


Do książki dołączono również "Twój osobisty kalendarz". Równie piękny i bardzo funkcjonalny, który na pewno pomoże nam wdrożyć w życie nowe postanowienia. Kalendarz ten pozwala kontrolować nasze codzienne posiłki, motywować się poprzez miesięczne podsumowanie stanu naszej skóry oraz zawiera bardzo przydatne listy zakupów. Jednak nie jest on gruby na tyle, abyśmy mogli korzystać z niego przez cały rok. Dlatego polecam skserować sobie kilka stron. :)

Tak więc podsumowując moje wypociny, jeśli interesuje Was wpływ konkretnych składników żywieniowych na naszą urodę to tutaj znajdziecie ich dość duży zbiór. Taka wiedza w jednym miejscu. Jeśli uważacie, że to temat dla Was to serdecznie polecam! :) Premiera już jutro! (11.01.2017r.)

Koniecznie dajcie znać co myślicie. Czy to pozycja dla Was? :>

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję: 




4 komentarze

  1. Z chęcią przeczytam tę książkę, choć nie mam pojęcia, kiedy to nastąpi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie nie jest to książka dla mnie - póki co nie zagłębiam się w temat zdrowego odżywiania. Ale znam kilka osób, którym mogłabym sprezentować tę pozycję, zwłaszcza że jest przepięknie wydana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest bardzo ładnie wydana. Na prezent będzie jak znalazł :)

      Usuń