#167. Uniwersum metro 2035: PITER. WOJNA - Szymun Wroczek

Moja ocena: 4/5
Tytuł: Uniwersum metro 2035: Piter. Wojna
Tytuł oryginalny: Uniwersum metro 2035: Piter. Wojna
Autor: Szymun Wroczek
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 600
Data wydania: 18.04.2018
Cena katalogowa: 39,99 zł

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym gatunkiem, po który sięgam bardzo rzadko. Zawsze uważałam, że całkowita fantastyka pomieszana z science fiction nie jest dla mnie. Można powiedzieć, że na swój sposób bałam się sięgać po takie książki. Dzięki wydawnictwu insignis już wiem, że zupełnie niepotrzebnie. 

Na wstępnie zaznaczę również, że nigdy nie czytałam serii "Uniwersum metro 2033". Dlaczego więc sięgnęłam po tę pozycję? Otóż, bardzo wiele osób z mojego otoczenia mówiło mi, że warto itp., jednak mnie przerażała ilość wydanych w tej serii części. Jakoś nie za bardzo chciałam sięgać po pierwszą część, ponieważ nie wiedziałam kiedy ja to wszystko zdążę przeczytać. Aż tu nagle pojawiła się pierwsza część nowego cyklu czyli "Uniwersum metro 2035". Książka dość obszerna, ale ostatnio miałam więcej czasu więc pomyślałam, że to idealna okazja do tego, by przekonać się, o co tyle szumu i czy faktycznie to wszystko jest warte zachodu.


Tak jak mówię, ekspertem w tego typu literaturze nie jestem, więc moja opinia jest tylko i wyłącznie opinią zwykłego czytelnika. Ale takiego, który rzadko sięga po ten gatunek literacki. 

"Uniwersum metro 2035: Piter. Wojna" to przygody romantycznego i wiecznie rozmarzonego Ubera, który przez dwadzieścia lat wegetacji w metrze nie stracił wiary w lepszy świat i sprawiedliwość. Jest bardzo zdeterminowany i postanawia walczyć o swoje przekonania i idee do ostatnich chwil swojego życia. Uber jest indywidualistą, rewolucjonistą i osobą, która nigdy się nie poddaje. Zawsze uśmiechnięty, z poczuciem humoru i ogromną siłą do walki. Uber to najbardziej charakterystyczna postać w tej powieści, której nie sposób nie polubić. Podziwiam jego charakter i zacięcie. W książce to zdecydowanie on gra pierwsze skrzypce, choć nie można zapomnieć jeszcze dwóch równie ważnych postaciach, którymi są Achmet i Artem. Obaj bohaterowie mają jeden cel - chcą znaleźć spokój, szczęście i własne miejsce w powojennym metrze.


Bardzo duża część powieści nadal rozgrywa się w ciemnych korytarzach metra. Warunki, które tam występują są katastroficzne. Groza, strach, upodlenie ludzkie, upadek, odraza, obrzydzenie, lęk, brak nadziei - to wszystko nasuwa mi się od razu na myśl o tym miejscu. Niestety, mimo tych warunków ludzie nadal dążą do dominacji i władzy. Przypomina mi to trochę nasz współczesny świat, w którym ludzie również nie mają żadnych zahamowań. Mimo iż żyjemy w cywilizowanym świecie, to kompletnie niektóre z zachować na to nie wskazują.


Akcja powieści jest bardzo dynamiczna i od razu zostajemy wciągnięcie w wir zdarzeń i wojnę pomiędzy Imperium Wegan i Wielkim Metrem. To właśnie na jej tle idealnie wyłaniają się trzej bohaterowie, o których mowa w tej książce. Z tego co wyczytałam to ostatnia wojna, która została opisana w wielu książkach "Uniwersum metro 2033", starła z powierzchni ziemi miasta, a nawet i całe kraje. Unicestwiła całe narody, a tych ocalałych zapędziła do bunkrów, gdzie żyli przez dwie dekady. Bez żadnej nadziei, a nawet i odwagi. Bo trudno to sobie wyobrażać, żyjąc 20 lat pod ziemią. W "Uniwersum metro 2035" mamy okazję poczytać o wyjściu z labiryntów metra. O nadziei i walce o lepsze jutro. O zjednoczeniu i wale o przetrwanie.

Podsumowując, jeśli jesteście znawcami tematu i miłośnikami fantastyki to myślę, że książka się Wam spodoba. Niestety nie wiem jak wypada na tle innych, podobnych książek z serii "Uniwersum metro 2033", ale fabuła bardzo mi się spodobała. Myślę, że gdy wyjdzie następna część (bo śmiem twierdzić, że to dopiero początek) to po nią sięgnę.


A jak to jest u Was? Lubicie serię "Uniwersum metro 2033" i czy skusicie się na kolejną? :>




Spodobał Ci się ten post?
Polub mnie na facebooku:

*Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa INSIGNIS

0 komentarze