#157. FERMENTACJA WARZYW - K. Kristen Shockey, Christopher Shockey

Moja ocena: 4/5
Tytuł: Fermentacja warzyw
Tytuł oryginalny: Fermented Vegetables
Autor: K. Kristen Shockey, Christopher Shockey
Wydawnictwo: Vivante
Liczba stron: 367
Data wydania: 16.11.2017
Cena katalogowa: 59,90 zł

Fermentacja w Polsce nie jest czymś obcym. Jesteśmy przyzwyczajeni do takiego sposobu przechowywania żywności. Mało tego, nie trzeba też nikogo długo przekonywać do genialnych właściwości kiszonek. Kapusta, buraki, ogórki.. ogólnie lubimy smak kwaśny i wychodzi nam to na zdrowie. 

"Fermentacja warzyw" to książka, która całkowicie poświęcona jest tematyce kiszonek właśnie. Mam wrażenie, że jest ona poświęcona bardziej osobom, które z kiszonkami nie mają wiele wspólnego. Bardziej innym kulturom. Mam też wrażenie, że dla wielu z Was książka okaże się zbyt banalna, jednak jest kilka rad, z których śmiało można skorzystać. A i przepisów na mniej oczywiste kiszonki też jest sporo. I za to właśnie najwyżej oceniam tę pozycję. Za niebanalne przepisy takie jak np. kiszone bataty, żurawina czy bakłażany.


Książka podzielona jest na cztery części.
1 - Pierwsze kroki. Podstawy fermentacji. 
Tutaj dowiemy się kilka ciekawostek takich jak skąd w ogóle wzięła się fermentacja jako metoda konserwowania żywności, jakie korzyści z niej płyną, jakie powinno być idealne wyposażenie kuchenne każdego miłośnika fermentacji, jakie garnki są najlepsze lub jaki rodzaj soli idealnie zagra z naszymi fermentowanymi warzywami. A to tylko kilka z informacji, które można się dowiedzieć z tej części lektury. 
2 - Podstawy. Kiszona kapusta, dodatki do potraw, ogórki i kimchi. 
W tej części zamieszczono wiele informacji dotyczących kiszenia kapusty. Jak solić, co zrobić kiedy w kapuście jest za mało zalewy, jak utrzymać aktywną fermentację, jak kontrolować temperaturę, a także informację o tym kiedy będziemy wiedzieć, że produkt jest gotowy. Wymieniono też dodatki, które możemy zarówno dodać do kapusty, jaki i ukisić osobno w słoikach. Znajdują się także informacje o tym jak kisić w solance i jak przygotować idealne kimchi czyli tradycyjne danie kuchni koreańskiej składające się z fermentowanych warzyw, najczęściej z kapusty pekińskiej, rzepy lub ogórków. Zawarto też kwestie praktyczne czyli jak przechowywać nasze kiszonki oraz jakie problemy mogą przy tym powstać i jak je rozwiązać. Np. przeczytamy co zrobić w sytuacji gdy kiszonki są zbyt suche, miękkie, kwaśne, za słone czy nawet spleśniałe. Fajne rady, które od razu wciela się w życie i zapamiętuje. 
3 - W garnku. Fermentacja warzyw od a do z. 
To największy rozdział. Znajdują się tutaj przepisy na kiszonki, ułożone w sposób alfabetyczny, według gatunków warzyw. Każdy przepis poprzedzony jest cytatem oraz kilkoma informacjami na temat danej rośliny. Zestawienie rozpoczyna bakłażan, a zamyka żurawina. Pamiętajcie, wszystko jest kiszone. 
4 - Na talerzu. 
W tej części zamieszono propozycje dań idealnych na śniadanie, jako przekąski, na lunch, kolację, deser, a nawet happy hour! Oczywiście wszystko z wykorzystaniem wcześniej przygotowanych przez nas kiszonek. Wyobrażacie to sobie? Deser z kiszonek?! :)


Fajnym akcentem wartym uwagi są też cytaty, które zamieszczone są na początku poszczególnych rozdziałów. Np. "W chrzanie żyje robak, któremu wydaje się, że nie ma na świecie słodszego miejsca". 

Dodatkowym rozdziałem, mniej apetycznym, ale równie potrzebnym (idealnym dla początkujących miłośników kiszonek) jest nalot. Czyli wszystko co każdy powinien wiedzieć na temat różnych rodzajów pleśni. Zarówno tej dobrej jak i złej oraz brzydkiej. Tak, tak. Pleśń też jest czasami dobra. Weźmy na przykład ser pleśniowy, który jemy z charakterystycznym nalotem i nadal żyjemy. 

W tej pozycji jest kilka drobiazgów, do których można się przyczepić, jak np. nie zmieniona na stronie 28 temperatura ze stopni Fahrenheita na Celsjusza. W temperaturze 55-75 stopni Celsjusza niczego nie ukisimy.. jednak jest to wina nie autorów, a tłumaczenia więc nie zaniżam swojej oceny. Całość wypada bardzo dobrze, a książka jest idealna dla osób, które dopiero co zaczynają swoją przygodę z kiszonkami.


Podsumowując, jeśli nie jesteście ekspertami od fermentacji, a macie chęć spróbować własnoręcznie przygotowanego kiszonego bakłażana czy żurawinę, to książka idealnie się u Was sprawdzi. Lub jeśli zaczynacie swoją przygodę z kiszonkami. Ja ekspertem nie jestem, więc dla mnie książka była fajnym uzupełnieniem wiedzy.

Lubicie kiszonki? :) Ja uwielbiam kiszone ogórki i kapustę <3 

*Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości: 





Spodobał Ci się ten post?
Polub mnie na facebooku:

0 komentarze