#154. SEKRETNE ŻYCIE SAMOTNEJ LALKI - Jean Nathan

Moja ocena: 4/5
Tytuł: Sekretne życie samotnej lalki
Tytuł oryginalny: The Secret Life of the Lonely Doll
Autor: Jean Nathan
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 400
Data wydania: 09.11.2017
Cena katalogowa: 39,99 zł

Dare Wright - kobieta praktycznie nieznana w Polsce. A szkoda. Na jej uroczych książeczkach o samotnej lalce imieniem Edith wychowały się chyba wszystkie dziewczynki w Ameryce. W książkach opisywane są relacje matki z córką oraz niezbyt szczęśliwe dzieciństwo. Wright była aktorką, pisarką, modelką, dekoratorką wnętrz, a nawet krawcową (w domowym zaciszu). Kobieta o wielu talentach. A jej największą pasją było fotografowanie.


Jean Nathan jako dziecko zaczytywała się w książkach Dare. Gdy już dorosła, postanowiłam powrócić do tej historii. Z niewiadomych przyczyn wstrzymano drukowanie bajki, a Jean postanowiła, że dowie się czegoś więcej o autorce. Bajki o lalce Edith były dydaktyczne (np. historia kiedy do lalki przychodzą do dwa niedźwiadki - duży i mały. Duży wymierza lalce Edith karę za to, że jest niegrzeczna, co jest bardzo słuszne i uzasadnione.) oraz nietuzinkowe, ponieważ we wszystkich książkach dla dzieci były ilustracje, a tu, Dare postanowiła zamieścić fotografie, oczywiście wykonane samodzielnie. Dare była dziewczynką, o wyglądzie dorosłej kobiety. Była zamknięta w sobie i bardzo samotna. Jean Nathan wyrusza więc na poszukiwania odpowiedzi na pytanie: jakie naprawdę było życie Dare Wright?

Po przeczytaniu biografii wiem już jedno - życie Wright było szokujące. Nie pod względem skandali, ale pod względem przeszywającej jej samotności. Pisarka dożyła podeszłego wieku, ale spotkało ją to, czego nie chce nikt z nas. Została kompletnie sama. Samiusieńka jak palec. Bez bliskich, rodziny czy znajomych. Jej jedynymi towarzyszami były misie i lalki. Jej książki były ucieczką od rzeczywistości. Opisywała w nich świat, w którym sama chciałaby żyć. Można powiedzieć, że był to jej swojego rodzaju pamiętnik, troszkę wyidealizowany, taki, jaki chciała żeby był. Pisarka jako młoda dziewczyna przyjechała do Nowego Jorku i próbowała swoich sił w raczkującym jeszcze wtedy świecie modelingu. Później, zaczęła fotografować, a jej prace pojawiały się na okładkach takich pism jak Vogue czy Harper's Bazaar. Jej niepodrabialne oko cieszyło się wielkim uznaniem. Kobiety na zdjęciach wyglądały jak manekiny czy tancerki. Jednak nie zawsze było różowo..


Wright była wychowywana przez matkę, malarkę o imieniu Edie. Straszną egoistkę i manipulantkę. Kobietę, która nie odpuściła do ostatniego dnia. Była straszną kobietą. Niektóre źródła podają, że Dare i Edie były nierozłączne, że nawet razem zasypiały, jednak po przeczytaniu tej historii nigdy w to nie uwierzę. Mało tego, utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że alkohol i narkotyki od zawsze i chyba już na zawsze były, są i będą niszczyły ludzi, rodziny, karierę.. i wszystko wokół.

Podobało mi się to, jak Nathan rozbudowała tę historię. Opisała nie tylko rodzinę Dare, ale także i znajomych. Nie zapomniała też o dodaniu zdjęć pisarki, które sama sobie zrobiła. Widać, że głowa Dare aż kipiała od genialnych pomysłów. Na tamte czasy, była ona niezwykle kreatywna. Jej umysł był mroczny, zagubiony i bardzo samotny. Kompletnie nieprzystosowany do świata zewnętrznego.


Dare mimo piękna, talentu i wielkiego sukcesu, była strasznie samotna. Jest to bardzo smutne, bo mogłoby się wydawać, że takim ludziom niczego nie brakuje do szczęścia. Jednak prawda zawsze wygląda inaczej. Poznając tę historię i relację z jej matką, wiem, że w dzisiejszych czasach, obie nie przetrwałyby choćby połowy czasu, którym mogły cieszyć się dawniej. Dzisiejszy świat jest o wiele okrutniejszy. I choć nie mamy już do czynienia z bólem fizycznym (torturami, kamieniowaniem itp.) to psychicznie, człowiek człowieka jest w stanie skrzywdzić jeszcze bardziej. A słabsze jednostki, jaką była Dare, są niezwykle podatne.

Jak na ironię, Wright wpisuje się w grono pisarzy, którzy pisali wybitne dzieła dla najmłodszych, a sami nigdy nie zostali rodzicami jak np. Hans Christian Andersen czy Lewis Carroll. Warto też wspomnieć, że Jean podjęła się trudnego zadania, jakim jest opisanie biografii Dare, ponieważ autorka nie zostawiła prawie nic po sobie. Wszystko co znalazło się w tej książce, autorka wyczytała z jej bajek dla dzieci o samotnej lalce imieniem Edith.


Podsumowując, "Życie samotnej lalki" to wzruszająca i wciągająca historia o kobiecie, która ponad wszystko pragnęła żyć fikcją. Skrajnie samotna, zagubiona i uwięziona w dorosłym ciele dziewczynka.

PS. Czekam z niecierpliwością na film, w którym główne role mają zagrać Naomi Watts i Jessica Lange. 

A Wy znacie postać Dare Wright? :>



Spodobał Ci się ten post?
Polub mnie na facebooku:


*Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa W.A.B.

0 komentarze