#143. JEDZ. MAŁA KSIĘGA SZYBKICH DAŃ - Nigel Slater


Moja ocena: 5/5
Tytuł: Jedz. Mała księga szybkich dań
Tytuł oryginalny: Eat. The little Book of Fast Food
Autor: Nigel Slater
Wydawnictwo: Filo
Liczba stron: 464
Data wydania: 14.06.2017
Cena katalogowa: 59,00 zł

Dzisiaj będzie o książce kucharskiej, która zauroczyła mnie swoimi rozwiązaniami. 

Ci z Was, którzy interesują się choć trochę gotowaniem, na pewno znają nazwisko Nigel'a Slater'a. Jest ono tak samo popularne jak Gordon Ramsey czy Jamie Oliver, dlatego cieszę się, że nareszcie w moje ręce wpadła książka, która stała się światowym bestsellerem. Długo wyczekiwana pozycja w Polsce, pierwsza i mam nadzieję, nie ostatnia książka Nigel'a - geniusza kulinarnego.


Ta książka ma w sobie 'to coś'. Nawet jej wydanie jest piękne na swój sposób. Nie jest to super album na gładkim papierze z przepięknymi zdjęciami, jednak mimo to, na książkę patrzy się przyjemnie i od razu widać, że jest skarbnicą inspiracji. W książce znajdziemy ponad 600 przepisów na mega szybkie i mega proste dania. Forma jest bardzo zwięzła (co mnie nawet zaskoczyło), ale to przez bardzo krótkie listy składników każdego z dań. Możemy bez przeszkód gotować smacznie i zdrowo, a co najważniejsze nie musimy spędzać przy tym wiele czasu ani nie musimy mieć specjalnych umiejętności i talentu do gotowania. Za to wielki plus i dlatego właśnie uważam, że książka jest idealna dla każdego. 


Co jeszcze wyróżnia tę pozycję? Np. podział dań. Zwykle w książkach kucharskich mamy standardowo zatytułowane rozdziały: śniadania, obiady, kolacje, desery itp. Tutaj z kolei podział jest nieco inny i chyba bardziej praktyczny, ponieważ dzięki niemu sami decydujemy co możemy zaliczyć do grupy śniadań czy obiadów, a dodatkowo wiemy w czym danie jest przygotowywane. 

Ten sposób klasyfikowania dań jest dla mnie idealny i w mojej ocenie bardzo intuicyjny, no sami zobaczcie: 
- do ręki
- w misce
- z patelni
- grillowane
- na kuchence
- duszone
- pieczone
- zapiekanka w cieście
- na talerzu
- na deser 

Dodatkowo Nigel zadbał o to, by przy podstawowych przepisach zamieścić różne kombinacje, które polegają na zamianie tylko jednego, bądź dosłownie kilku składników. Zmiana niewielka, a smak zupełnie inny. To kolejna cecha, która wyróżnia tę pozycję i sprawia, że jest ona tak dobra.

Warto zaznaczyć, że nie są to dania oczywiście banalne. Są proste, jednak składniki nie należą do pospolitych. Znajdziemy tutaj takie przepisy jak: bagietka z krewetkami po wietnamsku, bakłażan z serem paneer czy zupa pho z pieczonym kurczakiem. Ale gwarantuję, że przyrządza się je ekspresowo. Pamiętajcie, że to zaledwie kilka z ponad 600 przepysznych pozycji, które tylko czekają na ugotowanie.


Jak podkreśla sam Nigel: "Przepisy wybrane w tej książce są zwyczajne. Nie ma tutaj miejsca na skrupulatne przeliczanie ilości żelatyny i drożdży." I o to właśnie w tym całym gotowaniu chodzi. Trzeba się kuchnią bawić, inspirować i czerpać same przyjemności z przyrządzania posiłków.

W mojej ocenie jest to jedna z lepszych książek kulinarnych. Jestem nią zauroczona i wierzę, że Wy także będziecie! Serdecznie zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, choćby mimochodem w księgarni z czystej ciekawości. Na pewno pojedzie z Wami do domu. :) 

Książkę możecie kupić TUTAJ, jak zawsze na dużej promocji. 

Za udostępnienie egzemplarza dziękuję księgarni: 




Spodobał Ci się ten post?
Polub mnie na facebooku:

0 komentarze