#55. PRZEMINĘŁO Z WIATREM - Margaret Mitchell (TOM 1 i 2)

Moja ocena: 5/5!
Tytuł: Przeminęło z wiatrem
Tytuł oryginalny: Gone with the Wind
Autor: Margaret Mitchell
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 576-tom 1, 576-tom 2
Data wydania: 01.03.2017
Cena katalogowa: 35,90 zł (jedna część)

#klasykaliteratury

Bardzo się cieszę, że wydawnictwo Albatros postanowiło wydać "Przeminęło z wiatrem" w takiej pięknej i minimalistycznej okładce. Szkoda tylko, że w dwóch tomach, ale wiadomo, że miało to służyć tylko marketingowi. Nie ma się co dziwić, każdy chce zarobić. :)

"Nic na świecie nie może nas zwyciężyć, ale potrafimy pokonać się sami, zbyt mocno tęskniąc za czymś, czego nigdy już nie będziemy mieć. I pamiętając zbyt dużo."

Długo nie mogłam się zebrać do pierwszego razu przeczytania tej książki. Nie wiem, jakoś tak przerażała mnie ilość stron kiedy byłam młodsza i myślałam, że jest to przereklamowana historia. Na moje szczęście zdecydowałam się koniec końców poznać tę niesamowitą historię! I Wam radzę zrobić to samo, jeśli jeszcze jej nie znacie. 


"Przeminęło z wiatrem" to cała gama kolorów, czasy wojny secesyjnej (rok 1861), przemian gospodarczych, to wojna, która przerzuciła wszystko do góry nogami. to mnogość postaci, z których każda jest niepowtarzalna i wnosi coś od siebie do lektury.

Poznajemy Scarlett, Rhett, Melanię i Ashley. Scarlett to rozpieszczona egoistka, która uważa się za damę. Mimo braku urody dobrze wiedziała ja przyciągnąć do siebie tłumy adoratorów. Jej niewinne kłamstewska i szmaragdowe oczy przykuwały uwagę niejednego kawalera. Materialistka, zakochana w Ashley'u, niestety bezsensownie. Scarlet słynęła z tego, że zawsze osiągała swój cel (no prawie) i szła do niego dosłownie po trupach. Do granic możliwości zaślepiona pieniędzmi, nie dostrzegała, że są rzeczy od nich ważniejsze, a wartości takiej jak przyjaźń czy miłość nie da się kupić za żadną cenę.. Rhett zachwycił mnie swoim poczuciem humoru, kpiną i ironią. Nie znam bardziej zabawnego bohatera książkowego od niego! Wierzył w prawdziwą miłość, wymagał od innych szczerości i to m.in. dzięki niemu Scarlett przeszła przemianę. Rozmowy, które z nią prowadził były przedstawione w genialny sposób. Dzięki nim możemy zauważyć jak wielką różnicą jest 17 lat jeśli chodzi o poglądy, wartości i ogólny sposób myślenia. Zupełnie inne etapy życia. Dla niego O'Hara była postacią oczywistą i przewidywalną, czytał z niej jak z otwartej księgi. Melania jest uosobieniem prawdziwej, wielkiej i bezinteresownej miłości oraz radości życia, nawet kiedy życie płata niemałe figle. Jej postać i relacja ze Scarlett idealnie pokazują, że ludzie doceniają dopiero po stracie. Jest jeszcze Ashley.. mężczyzna kompletnie nie w moim stylu. Jego charakter doprowadzał mnie do szału! Nie lubię takich rozmemłanych i niezdecydowanych ludzi. Żeby mężczyzna nie umiał podjąć porządnej decyzji i postawić na swoim? No co to ma być?! :D No ale teraz wiem, że i taka postać była potrzebna w tej powieści, choćby dla samego dopełnienia.


Autorka stworzyła niezwykłą powieść, która stała się legendą. Nic dziwnego, poruszany wątek miłosny ukazuje również przemiany polityczne, obyczajowe, ale przede wszystkim wewnętrzne, które dotykają każdego z bohaterów. Byłam, jestem i zawsze będę zachwycona tą pozycją. Kocham i ubóstwiam na wieki! <3 Zwłaszcza, że ciężko w dzisiejszych czasach spotkać taką miłość, takich mężczyzn i takie książki! Z tym ostatnim to chyba najtrudniej.. 

"Przeminęło z wiatrem" to historia, która zostanie w Waszej pamięci na zawsze! Obiecuję :) Serdecznie i z całego serca zachęcam Was do jej przeczytania. Poznajcie tę niezwykłą powieść! Nawet jeśli obejrzeliście film, który i tak bardzo dobrze odzwierciedla tę historię, to i tak sięgnijcie po książkę, będzie fajnym uzupełnieniem całości.

Czytaliście? Oglądaliście? Znacie? :) Na pewno! Koniecznie napiszcie mi w komentarzu co myślicie. :>

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa:


Spodobał Ci się ten post? 
Polub mnie na facebooku:

1 komentarze

  1. Ja cały czas mam w planach nadrobić tą zaległość, bo jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale coś zabrać się nie mogę. W tym roku moim planem jest wrócić do niektórych książek z klasyki, więc może się uda :)

    OdpowiedzUsuń