LEKKIE ORKISZOWE GOFRY IDEALNE NA ŚNIADANIE


Gofry to idealne śniadanie gdy się nie ma na nie pomysłu lub najzwyczajniej w świecie chcemy zjeść coś innego niż owsiankę czy kanapki. Przychodzę do Was z przepisem, który umili Wam niejeden niedzielny poranek.

Kiedy 4 lata temu zaczęła się moja przygoda ze zdrowym odżywianiem zaczęłam poszukiwać przepisy na fit wersje słodkich wypieków. I nie chodzi tu tylko o samo chudnięcie, większy nacisk kładę na zdrowie. Utrata wagi to tylko przyjemny "efekt uboczny". :) Tak się składa, że w sieci pojawia się coraz to więcej fit przepisów, co bardzo mnie cieszy. Cieszy mnie również coraz większa świadomość społeczeństwa na temat tego co szkodzi naszemu zdrowiu, a co nie. Długo poszukiwałam idealnego przepisu na gofry. Niby nic, a jednak nie jest to wcale takie proste i oczywiste. Metodą prób i błędów udało mi się stworzyć przepis, który idealnie wpisuje się w moje wymagania. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.


Aby gofry wyszły nam lekkie, puszyste i chrupiące trzeba pamiętać o kilku rzeczach: 
- wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wiele osób to lekceważy, ja też kiedyś o to nie dbałam, jednak uwierzcie mi, to naprawdę robi różnicę!
- białka ubijamy osobno ze szczyptą soli lub sokiem z cytryny. Następnie delikatnie łączymy je mieszając z resztą zmiksowanego ciasta.
- jeśli przepis składa się z samego mleka polecam zastąpić przynajmniej 2/3 jego ilości wodą.
- domowe gofrownice mają o wiele mniejszą moc niż te z nadmorskiej budki, dlatego ja piekę jedną porcję ok. 10 min. Moja gofrownica jest zwyczajna, standardowa o mocy 700W.
UWAGA: Ważne jest aby nie otwierać gofrownicy podczas pieczenia!

Print Friendly and PDF
LEKKIE ORKISZOWE GOFRY
Czas przygotowania: ok. 15-20 min (ok. 12-14 sztuk)

Składniki: 
- 2 szklanki mąki orkiszowej
- 1 i 1/2 szklanki wody (ja nie używam mleka więc nie wiem czy wyjdą takie same)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (kiedyś dałam zamiast niego 1 łyżeczkę sody, ale nie dało się tego zjeść..)
- szczypta soli
- 1-2 łyżki ksylitolu lub syropu klonowego
- 1/3 szklanki roztopionego masła klarowanego (zamiast oleju)
- 2 jajka (żółtka, białka ubijamy osobno)

Sposób przygotowania: 
Mieszamy mąkę z proszkiem i solą. Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka mieszamy z masłem klarowanym, wodą i ksylitolem. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli lub kilkoma kroplami soku z cytryny. Przelewamy płynne składniki do mąki i energicznie mieszamy. Nie musimy przejmować się niewielkimi grudkami. Masa nie musi być idealnie gładka. Następnie dodajemy ubite białko i delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia z ciastem.

Na chwilkę odstawiamy ciasto i rozgrzewamy gofrownicę. Polecam posmarować gofrownicę niewielką ilością np. oleju kokosowego. Gofry będą miały fajny zapach. Nakładamy ciasto na gofrownicę i pieczemy do momentu aż będą złote i chrupiące. U mnie trwa to ok. 10 min. Gdy już zobaczymy po jakim czasie się zarumienią polecam nie otwieranie gofrownicy podczas pieczenia. Studzimy na kratce. Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Smacznego! 


Mam nadzieję, że przepis spodoba się również i Wam i chętnie wykorzystacie go przy najbliższej możliwej okazji! :)


2 komentarze

  1. Swojego czasu dostałam w prezencie gofrownicę profi i od tego czasu staram się eksperymentować przy gofrach. A to zrobię je na słono, a to wytrawnie. Bardzo lubię też zielone gofry do których dodaję rozdrobniony szpinak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też dość często robię zielone gofry :) Lubię takie przysmaki :P

    OdpowiedzUsuń