JAK TO JEST Z TYM AWOKADO?! - czyli dlaczego warto je jeść?


Awokado - podobne do gruszki, smak sam w sobie niezbyt wyrazisty. Pochodzi z ciepłych, tropikalnych rejonów Ameryki Południowej i Środkowej. Można je wykorzystać na wiele sposobów zarówno w kuchni jak i kosmetyce. W niektórych krajach nazywane jest gruszką aligatora ze względu na ciemno zieloną lub ciemno fioletową skórkę o chropowatej teksturze.

Dlaczego warto jeść awokado? 
Awokado doceniane jest przede wszystkich za walory smakowe i zdrowotne. Zawiera dużo dobrego tłuszczu, a niewiele cukru. Awokado to najbardziej kaloryczny owoc. Jednak nie należy się tym przejmować, ponieważ awokado działa genialnie na nasz organizm. Dodatkowo spożywanie awokado poleca się szczególnie osobom chorującym na anemię i nadciśnienie.

Awokado zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe (tłuszcze jednonienasycone oraz omega-3). Wartość energetyczna owocu to 160 kcal na 100 g, z czego 2 g stanowi białko, około 7 g to węglowodany a 15,3 g to tłuszcz. Źródło witamin E, A, witaminy z grupy B, luteiny, fitosteroli, karotenoidów, kwasu foliowego, magnezu oraz potasu. Dodatkowo spożywanie tego owocu działa między innymi przeciwnowotworowo, zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego oraz zwyrodnieniowej plamki ocznej. Uważane jest przez wielu ekspertów jako pożywienie doskonałe czyli tzw. superfood.

Natomiast pamiętać należy o tym, że zawiera ono także sporo omega-6 (też potrzebnych, ale szkodliwych w nadmiarze). Więc jak ze wszystkim, nie należy przesadzać. 



Jakie odmiany znajdziemy w sklepie i czym się różnią? 
W Polskich sklepach najczęściej dostaniemy dwa rodzaje awokado. To, które lubię bardziej, z zieloną skórką to odmiana Fuerte, drugie z ciemno fioletową skórką to odmiana Hass. Jaka jest między nimi różnica? Hass ma delikatny orzechowy smak i jest odrobinę mniejsze od Fuerte. No i oczywiście cena. Fuerte jest tańsze, w zależności od sklepu, sezonu i promocji możemy kupić je w cenie ok. 3-5zł za sztukę, a cena Hass to wydatek od 6zł, czasem nawet do 10zł. 

Jak kupić dobre awokado? 
Musimy zwrócić uwagę przede wszystkim na kolor naszego owocu. Skórka musi być pozbawiona ciemnych plamek. Jeśli na zielonej skórce są już ciemno brązowe/czarne plamy, oznacza to, że awokado na 100% będzie  w środku zepsute lub będzie rozpoczynał się proces gnicia. Odpowiednia miękkość owocu też jest ważna, ale nie konieczna. Ja bardzo często robię tak, że kupuję awokado takie jakie jest, nawet twarde i zwykle leżakuje jakieś 3-4 dni i wtedy idealnie nadaje się do spożycia. Jest mięciutkie i dosłownie rozpływa się w ustach. Pamiętajmy jednak, że nie możemy kupować owocu, który jest twardy jak kamień, ponieważ jest obawa iż dojrzeje dopiero po tygodniu lub wcale. Zacznie się psuć od środka i będziemy musieli je wyrzucić. Jeśli skórka ugniata się pod palcami, a potem wraca do pierwotnego położenia awokado nadaje się już do spożycia. Osobiście lubię gdy owoc jest bardzo dojrzały, jest wtedy bardzo delikatny.



Gdzie kupić awokado? 
W obecnych czasach awokado dostępne jest w każdym większym supermarkecie. Ja najczęściej kupuje je w Lidlu.

Jak przechowywać owoc? 
Jeśli nie jesteśmy w stanie zjeść całego owocu na jeden raz, warto wybrać do spożycia połówkę z pestką. Pestka spowalnia proces psucia i dzięki temu zyskamy 1-2 dni więcej. Awokado bardzo szybko się utlenia i traci swój kolor dlatego dodatkowo, najlepiej przechowywać je w szczelnie zamkniętym pojemniku. 

Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłam Was do jedzenia tego doskonałego dla naszego organizmu produktu. :) 


Spodobał Ci się ten post?
Polub mnie na facebooku:

8 komentarze

  1. Ja wole odmianę Hass bo zazwyczaj jest w sklepach już dojrzała no i smak jest mam wrażenie delikatniejszy

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i tak, ja jednak wolę tańszą opcję :) Za często jem po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęciłaś :) Właśnie dziś zastanawiałam się na tymi brązowymi plamkami. Dzięki Tobie już wiem. Dużo też innych, ważnych informacji. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za zbieg okoliczności, śledzę Cię na instagramie, a dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga :) pozdrawiam, też Paulina <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Od paru lat awokado jest częstym gościem w naszym domu. Często robimy z niego koktajl, wtedy nabiera smaku "innych" składników. Lubie też sosy z jego dodatkiem. A kupuje, też przeważnie w Lidlu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, bardzo się cieszę, że pomogłam! :) Polecam się na przyszłość ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. O, widzisz jaki ten świat mały? :) Pozdrawiam i zapraszam częściej :* <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie, nic dodać nic ująć. Również wszystkie formy bardzo lubię <3

    OdpowiedzUsuń